[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej]


Spis treści ROZDZIAŁ 4.  JESZCZE O ROKU 1844 I POWTÓRNYM PRZYJŚCIU CHRYSTUSA

  KTO GŁOSIŁ POSELSTWO O POWTÓRNYM PRZYJŚCIU CHRYSTUSA
  SPRZECIW WOBEC WYZNACZONEJ DATY 22.10.1844
  OCENA PRZECIWNIKÓW
  WIELKIE ROZCZAROWANIE
  BÓG OBWIESZCZA DZIEŃ I GODZINĘ
  KOLEJNE ZAPOWIEDZI CZASU PRZYJŚCIA PANA
  GŁOSZENIE PRZEZ DZIECI POSELSTWA O BLISKIM PRZYJŚCIU

Rozdział 4

O ROKU 1844 I POWTÓRNYM PRZYJŚCIU CHRYSTUSA

Temat powtórnego przyjścia Chrystusa zajmował Ellen White już od młodości. Ze względu na przyłączenie się do ruchu Millera, musiała wraz z rodzicami opuścić Kościół Metodystów. Jej wspomnienia o roku 1844 są mieszaniną nostalgii za tym, co wtedy wszyscy oczekujący przeżywali oraz nie dość przychylnego, a wręcz niechętnego stanowiska do tych, którzy nie poddali się presji daty. Można zadać pytanie, dlaczego po tylu już latach napisała o tych, którzy nie przyłączyli się do nich, że byli niewiernymi sługami - szydercami? Wygląda na to, że nie pogodziła się z tym, że byli tacy, którzy zajęli inne stanowisko. Co by nie powiedzieć, mieli wszak mocne podstawy biblijne: a o tym dniu i godzinie nikt nie wie. Mimo takich doświadczeń nie oparła się temu, by nie sugerować więcej - nawet pośrednio - żadnych wskazówek, co do powtórnego przyjścia Chrystusa. W tym rozdziale przedstawiam jej dość oryginalne i śmiałe poglądy na ten temat.

Kto głosił poselstwo o powtórnym przyjściu Chrystusa?

Cytat 1: Nie głoszono takiego poselstwa we wcześniejszych stuleciach. Nie głosił go Paweł, który swym braciom mówił o przyjściu Chrystusa jako o wydarzeniu mającym mieć miejsce daleko w przyszłości. Reformatorzy również go nie głosili.

Wielki bój, s. 244.

W przytoczonym fragmencie autorka ma na myśli poselstwo o powtórnym przyjściu Chrystusa. Dlaczego nie mogę zgodzić się z jej stanowiskiem? Odnośnie pierwszego zdania posłużę się tylko wskazówkami z Biblii, gdzie można znaleźć wypowiedzi o powtórnym przyjściu Pańskim, głoszone we wcześniejszych stuleciach przez niektórych mężów Bożych Starego Testamentu:

Jeśli chodzi o drugie zdanie, to autorka podpiera się wypowiedzią apostoła Pawła z II Tes. 2:2-3. Ten fragment dowodzi znajomości przez Pawła proroctw Daniela i jego profetycznego spojrzenia. Jednak zanim apostoł Paweł zawarł swoje słynne ostrzeżenie w II Tes. 2:3 - bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo - już w swym pierwszym liście do Tesaloniczan, pierwszym z wszystkich czternastu, pisał o paruzji (I Tes. 1:10, 2:19, 3:13, 4:15-18, 5:2; 23).

Odnośnie trzeciego zdania: Reformatorzy również go nie głosili, historia potwierdza, że wszyscy niżej wymienieni głosili to poselstwo:

To tylko najbardziej znani z tych, którzy głosili poselstwo o powtórnym przyjściu Chrystusa. Zresztą sama Ellen White napisała o niektórych z nich w Wielkim boju.

Żeby wejść w następne zagadnienie należy uważnie przeczytać rozdział XX (Wielkie przebudzenie religijne XIX wieku) z książki Wielki bój. Szczególnie od strony 253 do końca.

Niezorientowanym przypomnę, że chodzi o wielkie rozczarowanie z 1844 roku. Dlaczego poruszam ten temat? Można przecież powiedzieć, że wszystko jest jasne. Wyznaczyli datę, oczekiwali na przyjście, Jezus nie przyszedł, więc się rozczarowali.



Sprzeciw wobec wyznaczonej daty 22.10.1844

Tak, wszystko jest jasne, z wyjątkiem stanowiska Ellen White w tej kwestii. Przeanalizujmy jej wypowiedzi.

Cytat 2: Głoszenie określonego czasu przyjścia Chrystusa wywoływało ogromny sprzeciw wśród ludzi pochodzących z różnych warstw społecznych, od duchownych do najbardziej zuchwałych grzeszników.

Wielki bój, s. 253.

Nic dziwnego, wyznaczanie daty powtórnego przyjścia Chrystusa było, jest i zawsze będzie sprzeczne z nauką Biblii.

Cytat 3: Spełniły się słowa proroctwa: "W dniach ostatecznych przyjdą szydercy, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości i mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia. (II Piotra 3,3.4)

Wielki bój, s. 253.

Tę wypowiedź apostoła Piotra, autorka odnosi do tych, którzy sprzeciwili się głoszeniu określonego czasu i nazywa ich szydercami. A przecież mieli oni dużo mocniejsze argumenty:

A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.

(Mat. 24:36)

Gdyby wam kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.

(Mat. 24:23)

Z jednej strony można zrozumieć jej stanowisko, była wszak ze swoimi rodzicami, po stronie tych, którzy oczekiwali na datę 22.10.1844. Jednak z drugiej strony, te wszystkie myśli wyraziła wiele lat później w swoich książkach. Miała więc czas obiektywnie i bez emocji przedstawić tamte wydarzenia... I zrobiła to.

Cytat 4: Wielu twierdzących, że miłują Zbawiciela, oświadczyło, że nie mają żadnych zastrzeżeń do nauki o jego powtórnym przyjściu, przeciwni są jedynie określaniu czasu.

Wielki bój, s. 253.



Ocena przeciwników

Nic dodać, nic ująć. To była właściwa postawa tamtych chrześcijan. Jednak w następnym zdaniu Ellen White zamienia się w sędziego i o tych samych ludziach oświadcza, powołując się na autorytet samego Boga:

Cytat 5: Ale Bóg czytał w ich sercach, wiedział, że nie chcą nic słyszeć o tym, iż Chrystus wkrótce przyjdzie, by sprawiedliwie osądzić świat. Byli niewiernymi sługami, ich uczynki nie mogły znieść przenikającego wszystko wzroku Boga, obawiali się spotkania z Panem. Tak jak Żydzi za czasów Jezusa, tak i oni nie byli przygotowani na powitanie Zbawiciela. Nie tylko nie chcieli słuchać wyraźnych dowodów Pisma Świętego, ale wyśmiewali tych, którzy oczekiwali Pana. Szatan i jego aniołowie triumfowali, w obliczu Chrystusa i świętych aniołów radowali się, że Jego wyznawcy tak mało kochają swego Boga, iż nawet nie pragną jego przybycia.

Wielki bój, s. 253.

Można się zapytać: jakich wyraźnych dowodów Pisma Świętego nie chcieli słuchać? Przypominam, że opis ten dotyczy tych, którzy miłują Zbawiciela. Ich winą jest tylko to, że nie przyjmują wyznaczonej daty. Autorka napisała o nich:

Pytam jeszcze raz: jakich to wyraźnych dowodów Pisma Świętego nie chcieli słuchać?



Wielkie rozczarowanie

Cytat 6: Pomyłka ta stała się przyczyną rozczarowania wierzących, pomimo to, że wszystko, co zostało przepowiedziane przez proroctwo, a także wszystko, na co w oparciu o dowody z Pisma Świętego oczekiwali, spełniło się.

Wielki bój, s. 291.

Jeśli wszystko, czego oczekiwali, spełniło się, to o jakiej pomyłce mowa? Zobacz Przykłady nr 3 i 4 z rozdziału Za a Nawet Przeciw i sprawdź, czy to prawda. Autorka próbuje wmówić czytelnikowi, że mimo pomyłki, spełniło się wszystko, na co oczekiwali. A więc:

Ale zgodnie ze swoim zwyczajem napisała też:

Cytat 7: Chrystus nie przyszedł na ziemię jak tego oczekiwano.

Wielki bój, s. 292.

Spełniło się to, na co nie oczekiwali, tylko jeszcze wtedy o tym nie wiedzieli! To, że okres proroczy 2300 lat został dobrze obliczony (wg adwentystów), tylko źle zinterpretowany, nie jest żadnym usprawiedliwieniem słów wszystko się spełniło na co oczekiwali.

Cytat 8: Pokazano mi bolesne rozczarowanie ludu Bożego, gdy nie ujrzał on Jezusa w oczekiwanym czasie. Nie mogli rozumieć, dlaczego ich Zbawiciel nie przyszedł, gdyż nie mogli znaleźć żadnego dowodu na to, że czas proroctwa jeszcze się nie skończył.

Doświadczenia i Widzenia, s. 216.

Trzeba mieć chrześcijańską odwagę i pokorę, aby się przyznać do błędów. Niestety Ellen White zabrakło tych cech (w przeciwieństwie do Williama Millera, który wycofał się ze swoich twierdzeń) i całą winę zrzuca na Boga, gdyż uważa, że to Pan zamierzał wypróbować swój lud. Jego ręka przykryła błąd... (Wielki bój, s. 255). Jakaż pycha i buta bije z tych słów!

Czy jednak sama autorka nie podpada pod określenia, którymi obdarowała swoich przeciwników? Zobaczcie sami. W tym czasie pojawiła się grupa fanatyków. Byli to ci, którzy twierdząc, że gorliwie wierzą w poselstwo, odrzucili Słowo Boże jako jedyny nieomylny przewodnik i uważając, że są prowadzeni przez Ducha Świętego, poszli za głosem własnych uczuć, urojeń i wyobrażeń. Niektórzy z nich objawili ślepą, fanatyczną gorliwość i potępiali wszystkich, którzy nie chcieli zgodzić się z ich poglądami. (Wielki bój, s. 270-271). Widać, że powoływanie się na słowa Zbawiciela, że o tym dniu i godzinie nikt nie wie, nawet on sam(!), to dla autorki powód do określenia ich stanowiska słowami: urojenia, wyobrażenia, pójście za własnymi uczuciami i ślepa fanatycza gorliwość!

W rozdziale XXII. Wielkiego boju, Ellen White omawia przypowieść o dziesięciu pannach. Podsumowuje ona ten temat słowami: W przypowieści z dwudziestego piątego rozdziału Ewangelii Mateusza oblubieniec nadchodzi w czasie oczekiwania i uśpienia. I ten szczegół zgadzał się również z przedstawionymi dowodami, pochodzącymi z proroctwa i starotestamentowych symboli. Oczekujący Pana byli mocno przekonani o prawdziwości swego poselstwa i "krzyk o północy" głoszony był przez tysiące wierzących. (Wielki bój, s. 274). Prorokini zwraca uwagę na pewien szczegół, jednak nieprzypadkowym wydaje się opuszczenie przez nią innego "szczegółu", w którym Jezus podsumowuje całą przypowieść: Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie (Mat. 25:13). Pominięcie tego "szczegółu" jest zamierzone, gdyż przytaczając go, przyznałaby rację tym, których zganiła za używanie tych słów jako argumentu przeciw wyznaczaniu jakiejkolwiek daty! Co więcej, tak zwany krzyk o północy nie może być tym, czym, chce uczynić go Ellen White - nie można go odnosić do wydarzeń roku 1844. Będzie to wydarzenie towarzyszące powrotowi Mesjasza jako oblubieńca przychodzącego po swoją oblubienicę, a to dopiero przed nami.



Bóg obwieszcza dzień i godzinę

Po pamiętnym rozczarowaniu roku 1844, w siedem lat później, w 1851 roku, pojawia się następująca wypowiedź:

Cytat 9: Wkrótce usłyszymy jak szum wielu wód głos Boga, który obwieści nam dzień i godzinę przyjścia Jezusa.

Wydarzenia czasów końca, s. 183.

Cytat 10: Głos Boży dobiegający z nieba obwieszcza dzień i godzinę przyjścia Chrystusa, a także przekazuje swojemu ludowi treść wiecznego przymierza. Jego słowa brzmią nad ziemią jak potężne grzmoty. Lud Boży słucha z oczami utkwionymi w górę.

Wielki bój, s. 442.

A jak się to ma do wypowiedzi samego Jezusa? Swoje przyjście przyrównuje On do:

Czy złodziej zapowiada, że przyjdzie kogoś okraść? Przychodzi nagle i niespodziewanie, często w nocy. Przypatrzmy się błyskawicy. Ile czasu można ją obserwować? Ułamek sekundy? Pojawia się i znika. I tak szybko przyjdzie nasz Pan, bez zapowiedzi i niespodzianie. Czy się mylę?

Mimo tak wyraźnych wskazówek samego Jezusa i apostoła Pawła (I Tes. 5:2), Ellen White twierdzi, że: Bóg obwieści nam dzień i godzinę. Niestety Biblia tego nie potwierdza.

Rozważmy jednak to jej twierdzenie, załóżmy, że Bóg obwieści dzień i godzinę (i ty oczywiście należysz do ludu Bożego), to co cię może zaskoczyć? NIC! Po prostu wiesz kiedy przyjdzie Jezus i czekasz spokojnie przygotowany. Ale znasz też zapowiedzi Jezusa, że On przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewasz. Jak to?

Tu nie trzeba wielkiej mądrości, żeby to zrozumieć, tu trzeba wybrać i komuś zaufać - ja ufam Jezusowi i Jego Słowu.

Ale to nie wszystko, co Ellen White miała do powiedzenia na ten temat. W 1888 roku pojawia się kolejna zadziwiająca wypowiedź:

Cytat 11: Słyszałam, jak obwieszczona została godzina, ale nie pamiętałam jej, gdy widzenie się skończyło.

Wydarzenia czasów końca, s. 183.

Wcześniejsze zdanie (przed przytoczonym w powyższym cytacie) brzmi: Nie pozwolono mi poznać czasu, o którym mówił głos Boży. Czy autorka asekuruje się, gdyż o tym dniu i godzinie nikt nie wie? Mimo wszystko jest dla mnie rzeczą niepojętą, iż Bóg zrobił wyjątek (o ile zrobił), dla... Ellen White, że słyszała, tylko nie pamiętała. Nawet Syn, będąc na ziemi, powiedział, że nie wie i aniołowie też tego nie wiedzą. Bóg znając przewrotność człowieka, na pewno nie dopuściłby do tego (i nie dopuścił), by ktokolwiek nawet usłyszał tę datę. I tu nasuwają się poważne wątpliwości co do jej objawień. Co to za prorok, który słyszy rzeczy, o których nie wie nawet Mesjasz? Nie wystawia to najlepszego świadectwa o jej posłannictwie.



Kolejne zapowiedzi czasu przyjścia Pana

Trzy kolejne cytaty wysuwają dość jednoznaczne sugestie odnośnie czasu przyjścia.

Cytat 12: Ponieważ czas jest krótki, powinniśmy pracować z pilnością i ze zdwojoną energią. Nasze dzieci może już nie zdążą pójść na studia.

Wydarzenia czasów końca, s. 26.

Cytat 13: Nie jest rozsądne, aby decydować się teraz na dzieci. Czas jest krótki, nieszczęścia czasów końca są przed nami, a małe dzieci w większości zostaną zabrane, zanim się to wszystko skończy.

Wydarzenia czasów końca, s. 26.

Cytat 14: Godzina przyjścia nadchodzi; jest już blisko, a niektórzy z nas, wierzących, doczekają żywo tego czasu i zobaczą wypełnienie się przepowiedni.

Wydarzenia czasów końca, s. 26.

Przecież to taka mała powtórka z 1844 roku, tylko z niedokładnie określoną datą. Rodzi się pytanie: czy były to proroctwa warunkowe? Dlaczego stawiam takie pytanie? Ponieważ adwentyści uważają, że są warunkowe ( to znaczy, że nie byli wystarczająco przygotowani na przyjście Pana i dlatego On jeszcze nie przyszedł). Ellen White oczekiwała, że Chrystus przyjdzie za jej życia (por. Wydarzenia czasów końca, s. 26). Czy była to jeszcze jedna pomyłka?

Ilu adwentystów zostało ponownie wprowadzonych w stan oczekiwania? A ilu ponownie się rozczarowało po takich deklaracjach?

Biorąc pod uwagę jej pozycję jako prorokini w KADS[17], te trzy "natchnione" wypowiedzi są bardziej emocjonalne i nie pasują do tego, co głosiła o czasach końca. Mam tu na myśli, ustawy niedzielne, wielki ucisk, wylanie późnego deszczu, wypowiedzi o 6000 lat. Współcześni adwentyści, bez żenady drukują dzisiaj te wypowiedzi. Inni popełnili błędy, my zaufajmy Jezusowi: Gdyby wam kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie (Mat. 24:23).



Głoszenie przez dzieci poselstwa o bliskim przyjściu

Cytat 15: W wielu miejscowościach, gdzie zwiastuni bliskiego przyjścia Chrystusa zostali w ten sposób zmuszeni do milczenia, Bóg użył do głoszenia tej nowiny małe dzieci. Ponieważ nie były osobami pełnoletnimi, państwo nie mogło ich uwięzić i dzieci głosiły bez przeszkód. (...) Niektóre z nich nie miały więcej niż sześć czy osiem lat (...) Piętnowały grzechy, niemoralność i nałogi, ganiły zeświecczenie i wiarołomstwo, a także napominały słuchaczy, aby się ocknęli, by uniknąć przyszłego gniewu Boga.

Wielki bój, s. 251.

Ten fragment dotyczy sytuacji w Skandynawii i głoszenia poselstwa o powtórnym przyjściu Chrystusa przez dzieci. Zastanawia mnie tylko, jak sześcioletnie dziecko może piętnować czyjąś niemoralność lub wiarołomstwo?

PRZYPISY:

[19] Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.


[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej] Wizyt: