[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej]



Spis treści ROZDZIAŁ 1.  NA POCZĄTKU

  SYLWETKA ADAMA W RAJU
  WĄŻ ZE SKRZYDŁAMI
  OSTRZEŻENIE O NIEBEZPIECZEŃSTWIE
  KUSZENIE EWY
  WĄŻ ZRYWA OWOC
  DESZCZ NIEZNANE ZJAWISKO PRZED POTOPEM
  DRABINA JAKUBOWA
  ROZPALANIE OGNIA W SABAT
  WODA ZE SKAŁY


Rozdział 1

Na początku

Nie głoście żadnych poglądów ani świadectw, o których nigdy Chrystus nie mówił i które nie mają żadnego oparcia w Biblii! Mamy wielkie uroczyste prawdy do głoszenia. 'Napisane jest' - oto kamień probierczy, którego dokładnie należy dać poznać każdej duszy.

Ze skarbnicy świadectw, t. III, s. 194.

Sylwetka Adama w raju

Cytat 1: Gdy Adam wyszedł z rąk Stwórcy, był imponującego wzrostu i pięknie zbudowany. Był ponad dwa razy wyższy od mężczyzn obecnie żyjących na ziemi, a przy tym zbudowany bardzo proporcjonalnie.

Wydarzenia czasów końca, s. 195.

Jako ciekawostkę podam, że w podobnym klimacie naucza judaizm, to znaczy, iż Adam sięgał głową nieba, a po wygnaniu z raju jego wzrost został zmniejszony do około 50 metrów[17]. Właściwie ten cytat mógłby się znaleźć w rozdziale O rzeczach przyszłych, gdzie autorka twierdzi (cytat 2), iż powracający na ziemię Jezus jest jeszcze wyższy od Adama. Czy E. White sugeruje, że ta gigantomania będzie na nowej ziemi? Przeczy temu Nowy Testament, który opisuje drugiego Adama (Jezusa) w nowym ciele po zmartwychwstaniu w postaci mężczyzny normalnego wzrostu, który nie jest rozpoznany przez swoich uczniów (Jan. 21:4). Maria Magdalena bierze Jezusa za ogrodnika (Jan. 20:14-16).

Wąż ze skrzydłami

Cytat 2: Wąż był wówczas jednym z najmądrzejszych i najpiękniejszych zwierząt na ziemi. Miał skrzydła, a gdy latał w powietrzu jego ciało koloru wypolerowanego złota rzucało wokoło oślepiający blask.

Patriarchowie i prorocy, s. 36.

Rabini zaś twierdzą, że wąż w raju chodził i mówił[18]. I to wnioskowanie oparte jest na logicznym rozbiorze tekstu biblijnego. Nie można wykluczyć też tego, że mógł mieć skrzydła. Ale tekst Biblii nie zawiera żadnych przesłanek pozwalających stwierdzić autorytatywnie, że tak było.

Ostrzeżenie o niebezpieczeństwie

Cytat 3: Naszym pierwszym rodzicom dane było ostrzeżenie o niebezpieczeństwie, które im zagrażało. Niebiańscy posłańcy opowiedzieli im historię upadku szatana i przedstawili im jego zamiar doprowadzenia ich do zguby, a jednocześnie wyraźnie ukazali naturę Bożych rządów, które książę zła próbował podważyć.

Patriarchowie i prorocy, s. 35.

Cytat 4: Aniołowie ostrzegali ich, żeby się strzegli pokus szatana, gdyż niestrudzenie będzie się starał, by ich usidlić

Patriarchowie i prorocy, s. 36.

Kuszenie Ewy

Cytat 5: Gdy zauważyła, że jest sama, poczuła zbliżające się niebezpieczeństwo, ale zlekceważyła swe obawy i stwierdziła, że ma dość mądrości i siły, by rozpoznać zło i oprzeć się mu.

Patriarchowie i prorocy, s. 36.

Po lekturze fragmentów nr 3, 4 i 5 oraz po skonfrontowaniu ich z przekazem biblijnym, musimy zachować daleko idącą ostrożność i pokorę w przedstawianiu tego tematu. Nasi pierwsi rodzice zostali już w raju obdarzeni wolną wolą (choć byli bezgrzeszni). W związku z tym rodzą się pytania:

Przypomnijmy, że opisy te dotyczą sytuacji przed zwiedzeniem. Gdy Bóg zakazał im jeść owoce z drzewa w środku ogrodu, nie mówił dlaczego im zakazuje, ale powiedział jakie będš konsekwencje przekroczenia tego zakazu. Byli w końcu Jego poddanymi stworzeniami i miał prawo wymagać od nich posłuszeństwa. Zresztą jak można wytłumaczyć istnienie zła komuś, kto temu nie podlega i nigdy tego nie doświadczył? To dopiero wąż (szatan) powiedział:

Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.

(I Mojż. 3:5)

Ellen White natomiast twierdzi, że przed zjedzeniem owocu Ewa "miała dość mądrości i siły by rozpoznać zło", czy można się z tym zgodzić?

Wąż zrywa owoc

Cytat 6: Wąż zerwał owoc z zakazanego drzewa i włożył w ręce wahającej się Ewy.

Patriarchowie i prorocy, s. 38.

Dlaczego ten fragment zwrócił moją uwagę? Po pierwsze, znałem już wcześniej to opowiadanie o zwiedzeniu z Biblii. Po drugie, opis Ellen White poszerzający przekaz biblijny wydał mi się zbyt kontrowersyjny.

Oto tekst biblijny:

A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł.

(I Mojż. 3:6)

Właściwie możemy obejść się bez komentarza. Biblia sama to wyjaśnia, opis jest jasny i czytelny: Ewa sama zrywa owoc, zjada i daje też mężowi, ale według wizji White, to wąż zrywa owoc i wkłada w ręce kobiety. Sprawa staje się poważna, ponieważ "natchniony" komentarz podaje inną wersję. Co zatem trzeba uczynić? Zastosować się do zalecenia samej autorki.

Cytat 7: Jeżeli świadectwa głoszą coś, co nie jest zgodne ze słowem Bożym, odrzućcie je.

Ze skarbnicy świadectw, t. II, s. 204.

Co autorka miała na myśli? Czy chce, aby odrzucić tylko fałszywe świadectwo, które znajdziemy (nawet jeśli jest to jej własne świadectwo)? Czy zdawała sobie sprawę, że ta wypowiedź implikuje uznanie jej jako fałszywego proroka i odrzucenie wszystkich jej dzieł? Ktoś może powiedzieć, że czepiam się szczegółów, ale jak mówią diabeł tkwi w szczegółach i to one zawsze składają się na całość. Nie rozumiem dlaczego z tak prostej opowieści autorka robi scenę, która nie współgra z faktami Pisma Świętego. Dlatego trzeba bardzo poważnie podejść do jej zalecenia, aby wszystko sprawdzać, co się czyta przez pryzmat zgodności z Biblią - dotyczy to także jej pism. Przypuśćmy, że wziąłbym książkę Patriarchowie i prorocy na przysłowiową bezludną wyspę lub w daleką podróż, a nie miałbym przy sobie Biblii i nie byłbym w niej oczytany. Mój obraz rzeczywistości biblijnej oparłby się na wizjach Ellen White. A przecież każdy z nas ma swój rozum i wyobraźnię i jeżeli podda się wpływowi Ducha Świętego, to zrozumie to, co przeczyta na tyle, na ile zostanie mu to dane. Dlatego teoria światła' powinna być stosowana od dużego światła do małego światła', a nie odwrotnie. Dla pobudzenia wyobraźni postawmy sobie pytanie: czy jeśli świeci słońce, to czy potrzeba zapalać świeczkę? Każdy niech sobie odpowie, co dla niego jest słońcem. Biblia, czy dzieła Ellen White?

Z doświadczenia wiemy, że gdy czytamy najpierw komentarze, pomijając teksty źródłowe, pozostaje pewne uczucie niedosytu i - niestety - połowiczności poznania tematu. Co więcej, okazuje się, że jednym wystarczają komentarze i nie wnikają już w teksty źródłowe, przyjmując wszystko bez sprawdzenia. Natomiast godne pochwały jest to, że są tacy, którzy nie poprzestają na tym i za przykładem braci z Berei (Dz. Ap. 17:10-11) sami badają, porównują i sprawdzają.

Komentarze są różne: dobre i złe, a naszym obowiązkiem jest najpierw zapoznać się z tekstem źródłowym (biblijnym), a potem sprawdzić co inni napisali na ten temat, ale nigdy odwrotnie.

Moja rada: bądź zawsze przy źródle, a nigdy nie braknie ci wody życia.

Deszcz nieznane zjawisko przed potopem

Cytat 8: Kolejne pory następowały po sobie zawsze w tym samym, niezmiennym porządku. Do tej pory nigdy nie padał deszcz, ziemia była zwilżana przez mgłę i rosę.

Patriarchowie i Prorocy, s. 68-69.

To twierdzenie Ellen White, że deszcz nigdy nie padał przed potopem upada, gdy zapoznamy się z przekazem biblijnym odnośnie tej kwestii:

A jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne, bo Pan Bóg nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał rolę, A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby.

(I Mojż. 2:5-6)

I tak werset szósty autorka odnosi do całej epoki przedpotopowej. Wystarczy jednak dokładnie przestudiować tekst biblijny i okazuje się, że jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi, ani nie wyrosło żadne ziele polne. Dlaczego? Bo Pan Bóg nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał rolę.

Wyrażenie: a tylko mgła wydobywała się z ziemi i nie było deszczu jest sytuacją ewidentnie sprzed stworzenia człowieka i zasadzenia ogrodu Eden. Kiedy pojawia się człowiek (werset 7), Pan Bóg zasadza ogród (werset 8), wyrasta wszelkie drzewo (werset 9) i logicznie rzecz biorąc pojawia się też i deszcz, tak jak wcześniej go nie było ze względu na brak tych trzech warunków.

Drabina Jakubowa

Cytat 9: Tam opierała się owa tajemnicza drabina łącząca ziemię z niebem (I Mojż. 28, 12), drabina, po której zstępowali i wstępowali aniołowie i która otwierała światu drogę do tronu Bożego.

Wielki Bój, s. 16.

Autorka mając na myśli w swoim tekście Jerozolimę, umiejscawia tam tajemniczą drabinę ze snu Jakuba. Jak wiadomo z Biblii sen ten miał miejsce w Betel (dawniej Luz). Rozważmy Słowo Boże w tym temacie, czytamy: Zdjęty trwogą rzekł: O, jakimże lękiem napawa to miejsce! Nic tu innego, tylko dom Boży i brama do nieba. (I Mojż. 28, 17)

O jakim miejscu mówi tutaj Jakub, nie ma żadnych wątpliwości, że o Betel, a nie o Jerozolimie. Tak więc, jeżeli brama do nieba znajdowała się w Betel, to czy nie w tej bramie była drabina do nieba po niej zaś wstępowali i zstępowali aniołowie Boży? (I Mojż. 28, 12).

By zobaczyć jak Biblia sama interpretuje to wydarzenie, można przeczytać cały 28. i 35. rozdział I Mojż.. Nie znajdziemy tam żadnej sugestii (wzmianki), że owa tajemnicza drabina opierała się w Jerozolimie.

Rozpalanie ognia w sabat

Cytat 10: Podczas pobytu na pustyni rozpalanie ognia w siódmym dniu było surowo zakazane. Zakaz ten nie miał obowiązywać w ziemi kananejskiej, gdzie surowy klimat wymaga częstego rozniecania ognia, ale na pustyni panował upał i ogień nie był potrzebny.

Patriarchowie i prorocy, s. 304.

Cytat 11: Żydzi tak zniekształcili Boże prawo, że uczynili z niego jarzmo niewoli. Ich pozbawione znaczenia wymagania stały się przysłowiowe wśród innych narodów. Szczególnie dzień sabatu był obwarowany szeregiem bezsensownych ograniczeń. Przestał być dla nich dniem radości i świętem Pana, przeznaczonym do wielbienia Go, gdyż starszyzna żydowska związała z nim nieznośne ciężary. Żydowi nie wolno było rozpalić ognia ani nawet zapalić świecy w dniu sobotnim.

Życie Jezusa, s. 140.

Odnośnie pierwszego cytatu autorka twierdzi, że zakaz rozpalania ognia w sabat obowiązywał tylko na pustyni, a po wejściu do Kanaanu przestał obowiązywać. Jest to nieprawdą (gdzie dowód biblijny?). Natomiast w drugim cytacie E. White utożsamia to prawo z prawem rabinicznym, jako "bezsensowne ograniczenie" - "jarzmo niewoli" - "nieznośne ciężary".

Czy rzeczywiście zniesiono (czy ograniczono):

Jeżeli nie, to w dalszym ciągu obowiązuje zakaz rozpalania ognia:

Nie będziecie rozpalać ognia w żadnej z waszych siedzib w dzień sabatu.

(II Mojż. 35:3)

Czy trzeba jakiejś szczegółowej egzegezy żeby zrozumieć wyrażenie: w żadnej z waszych siedzib?

Nie mam zamiaru na tym miejscu nikogo pouczać jak we współczesnym świecie należy przestrzegać tego przepisu, jest to indywidualna sprawa każdego, kto przestrzega soboty. Mogę tylko podpowiedzieć, że warto zapoznać się z tym, jak radzą sobie Żydzi z rozpalaniem ognia w szabat.

Czy nie wygląda na to, że Ellen White tym twierdzeniem (cytat 10) dała też przyzwolenie adwentystom na rozpalanie ognia w sabat? Pytanie: jakie miała ku temu podstawy biblijne? Ja twierdzę, że żadnych. Teza, że w Kanaanie był surowy klimat, jest tak trwała jak bańka mydlana. Czy Prawo Boże zmienia się w zależności od położenia geograficznego, lub w zależności od innych okoliczności (np. temperatury)?

Adwentyści lubią przytaczać przykład Dekalogu który został sfałszowany przez kościół katolicki, co jest absolutną prawdą, ale czy wiedzą, że Ellen White zrobiła zamach na jeden z przepisów dotyczących sabatu? Trzeba jednak uczciwie przyznać, że bronią soboty, jako dnia świętego.

Jak sabat jest wieczny, tak wieczne są i przepisy związane z sabatem (nie mylić z przepisami rabinicznymi Talmudu, które Jezus potępił). Wszystkie wyżej wymienione zalecenia są przepisami biblijnymi i prawodawcą był sam Bóg. Żydzi przestrzegający szabatu do dziś trzymają się tego zakazu "we wszystkich swoich siedzibach" na całym świecie, bez względu na klimat, a adwentyści dnia siódmego...

Woda ze skały

Cytat 12: Skała, będąca symbolem Chrystusa, miała być tylko raz uderzona, tak jak Chrystus był tylko raz ofiarowany. Drugi raz trzeba było do niej jedynie przemówić, tak samo jak trzeba tylko prosić o błogosławieństwa w imieniu Jezusa. Przez drugie uderzenie skały znaczenie tego cudownego symbolu Chrystusa było zatracone.

Patriarchowie i prorocy, s. 310.

Nie do końca zgodzę się z interpretacją tego wydarzenia w Kadesz. Bóg wyraźnie mówi do Aarona i Mojżesza: Przemówcie na ich oczach do skały (IV Mojż.20, 8), o żadnym uderzeniu nie ma mowy (nawet jeden raz). Mimo, że Mojżesz ma laskę ze sobą, Bóg wyraźnie chce wypróbować wiarę - zaufanie obu braci do Jego Słowa.

Natomiast inna jest sytuacja w Refidim, tam Pan każe Mojżeszowi uderzyć jeden raz w skałę (nie ma tu polecenia, żeby przemówił do skały) i Mojżesz uczynił tak na oczach starszych Izraela (II Mojż. 17, 6).

Za to jedno wątpiące pytanie w Kadesz: Czy z tej skały wydobędziemy dla was wodę? (IV Mojż.20, 10) i za wszystkie grzechy wędrówki, Mojżesz, Aaron i całe to szemrzące zgromadzenie, nie weszło do Kanaanu. Było to jakby przypieczętowanie wszystkich grzechów Izraela z okresu czterdziestoletniej wędrówki przez pustynię.


PRZYPISY:

[17] BERESZIT - pierwsza księga TORY, Kraków - 2001, s. 30.
[18] Ibid., s. 21, 26.


[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej] Wizyt: