[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej]



Spis treści

Podsumowanie

Nie kwestionuję tego, że świadectwem Jezusa jest Duch proroctwa. Biblia jest tego dowodem i zarazem największym dziełem Tego Ducha, podarowanym ludzkości. Dziesiątki wypowiedzi Ellen White i innych adwentystów, o tym, że jej pisma nie zajmują miejsca Biblii i nie są na równi z nią, zachęciły mnie do sprawdzenia, czy jest tak, jak się podaje. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego nie oddzielono (także sama autorka tego nie zrobiła) widzeń, snów, objawień i nie zebrano tego w jedno, natchnione dzieło, wyróżnione pośród innych pism. Książka pt. Doświadczenia i widzenia wydana (na polskim rynku) dawno temu, z bardzo wieloma błędami, miała być może spełniać taką rolę. Wydawnictwa działające z ramienia KADS, nie wydają obecnie tej pozycji. Muszą istnieć ku temu ważne powody.

Obfity dorobek twórczy, jaki Ellen White zostawiła po sobie, sprawia, że czytelnicy nie do końca wiedzą, ile właściwie napisała książek. Różnica pomiędzy niektórymi statystykami wynosi nieraz ponad pięćdziesiąt (50!!) sztuk (por. statystykę na końcu). Stało się więc tak, że każde słowo, które Ellen White przelała na papier, zostało wydrukowane i uznane za natchnione.

Polscy czytelnicy w każdej chwili mogą być zaskoczeni pojawieniem się nowych pism tej autorki, ponieważ nie wszystkie jej pisma wydane w języku angielskim zostały przetłumaczone na język polski. Gerhard F. Hasel napisał: Uważny egzegeta może zawsze porównać swoją interpretację z natchnionym komentarzem Pisma Świętego zawartym w pismach E. G. White[29].

Owszem, mogę porównać, ale co zrobić, gdy moje zrozumienie jest zupełnie inne niż "natchniony komentarz"? Czy mam wtedy potulnie uznać jej "prawdę", nawet wbrew własnemu sumieniu? W świetle takich wypowiedzi jak ta: Pisma jej - są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy[30], każdy krytyk z miejsca znajduje się na przegranej pozycji. Albo zgadzasz się z komentarzem Ellen White i przyjmujesz to jako prawdę, albo jesteś automatycznie w opozycji. I porównywać możesz tylko dla sztuki, bo według adwentystów Ellen White i tak ma zawsze rację.

Podam dla przykładu, jak w podobnym tonie naucza Kościół Katolicki, nie pozostawiając żadnych wątpliwości kto wyjaśnia Pismo Święte: Zadanie autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa[31]. Zastanawia zbieżność użycia tego samego słowa. U adwentystów autorytatywnym źródłem prawdy są pisma White, natomiast u katolików autorytatywnie działa Urząd Nauczycielski. Jeszcze inni twierdzą, że tylko Strażnica, autorytatywnie przekazuje prawdę.

Jak więc zwykły członek tych społeczności religijnych ma odebrać słowa Jezusa: Lecz gdy przyjdzie On Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę... (Jan 16:13)? Jest wyraźnie napisane: wprowadzi was, a nie: wprowadzą was inni.

Te słowa zostały skierowane do uczniów, ale czy tylko do nich? Oczywiście, że nie, bowiem uczniowie mieli w tym samym Duchu czynić uczniami wszystkie narody (Mat. 28:19).

Współczesne, duże wspólnoty chrześcijańskie, obwarowały się doktrynami i dogmatami, podając jak na tacy gotowe, nienaruszalne (bez prawa do ich zmiany) zasady swoim wyznawcom. Ellen White napisała: Lecz gdy pogląd swój wyraża Generalna Konferencja Kościoła, czyli delegaci zgromadzeni ze wszystkich części świata, wówczas indywidualne poczucie niezależności organizacyjnej i prywatne zdanie nie powinny być z uporem podtrzymywane, lecz ustąpić miejsca poglądowi ogółu. Duchowny lub inny pracownik Kościoła nie powinien nigdy obstawać przy swoim zdaniu, jeśli jest ono przeciwne decyzji ogółu[32].

Gdyby więc większością głosów uchwalono największą herezję, to będzie to dogmat prawdziwy. Zdanie jednego człowieka, choćby miał rację, się nie liczy. Ma się to powyższe twierdzenie E. White nijak do Pisma Świętego, które naucza: Nie przyłączaj się do większości ku złemu i nie składaj w spornej sprawie świadectwa za większością, by łamać prawo (II Mojż. 23:2). Chcę poprzez ten przykład pokazać, jak mało mają do powiedzenia maluczcy we wspólnotach doktrynalnych. Urzędy Nauczycielskie, Synody, Generalne Konferencje i Ciała Kierownicze powiedzą im w co i jak mają wierzyć.

Czy chrześcijanie nie powinni się zastanawiać nad tym, dlaczego judaizm nie ma doktryn i dogmatów? Na naukę nigdy nie jest za późno.

Clifford Goldstein napisał: Kto dał Ellen White wgląd w takie sprawy (...) Jak wyjaśnić, skąd pochodziła jej wiedza na temat wydarzeń, jakie będą mieć miejsce w niebie po zmartwychwstaniu świętych? (...) Kto, lub co dało jej tak głębokie zrozumienie kwestii zmartwychwstania Chrystusa? (...) Czy dowiedziała się tego wszystkiego od diabła?[33] Ellen White oświadczyła, że jej pisma 'albo pochodzą od Boga albo od szatana'[34].

Posługując się retoryką podobną do tej, której używa Clifford Goldstein, zapytam się: kto lub co dało jej prawo do tego, żeby nauczać, iż rozpalanie ognia obowiązywało tylko na pustyni? Kto podał jej nowe "fakty" naruszające przekaz biblijny, jak np. to, że wąż zerwał owoc i włożył w ręce Ewy, że drabina Jakubowa opierała się w Jerozolimie, że Judasz nie był powołany jak inni uczniowie, że Churam-Abi był chciwy, że Jerozolima nigdy nie będzie odbudowana? Skąd dowiedziała się o tym, że łączność Jezusa z Ojcem została zerwana jeszcze przed śmiercią na krzyżu? Kto powiedział jej, że zbawieni zabiorą jakieś ślady grzechu do nieba? Kto pokazał jej jako potępionych: Tomasza Paine i Napoleona? Jak wyjaśnić jej twierdzenie, że Bóg obwieści dzień i godzinę przyjścia Jezusa, ba, że w innym widzeniu nawet ją usłyszała? Kto powiedział jej, że stosowanie herbaty, kawy, czy alkoholu jest grzechem, a kokardy, wstążki, koronki to bałwochwalstwo? To tylko fragment tego małego światła, które ma prowadzić do dużego światła. Niestety, zamiast prowadzić, rozprasza i kieruje w inną stronę.

Jest pewna zasada w liście św. Jakuba, odnośnie prawa Bożego: Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego (Jak. 2:10). Myślę, że podobnie powinno być z prorokowaniem. Jeżeli uważa się Ellen White za prawdziwą prorokinię, to w jej pismach nie powinno być nawet jednej kwestii sprzecznej z nauką Pisma Świętego. Niestety tych sprzeczności jest wiele. Mało tego, prawdziwy prorok Boży nie przeczy sam sobie i nie mówi raz tak, a raz inaczej o tym samym (por. rozdział Za, a Nawet Przeciw). Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców (...) Tak więc po owocach poznacie ich (Mat. 7:18.20).

Dlatego dziwią poniższe słowa tej autorki:

Jeżeli świadectwa głoszą coś, co nie jest zgodne ze słowem Bożym, odrzućcie je.

Ze skarbnicy świadectw, t. II, s. 204.

Jeśli miała tu na myśli swoje świadectwa, to dyskwalifikuje sama siebie, jako proroka od Boga. Czyżby w słowach tych słyszalne było echo obawy co do wiarygodności "zapożyczonych" prac. Ellen White niemało korzystała z pracy innych ludzi, nie podając źródeł, z których czerpała. Może więc nie była pewna tych plagiatowanych tekstów? W mojej pracy nie poruszyłem tematu plagiatu, o który oskarżana jest E. White. Dość wyczerpująco przedstawili to w swoich książkach D.M. Canright i Walter T. Rea[35].

Wystarczy spojrzeć na jedno z kryteriów określających proroków Bożych:

Jeśliby powstał pośród ciebie prorok albo ten, kto ma sny, i zapowiedziałby ci znak albo cud, i potem nastąpiłby ten znak albo cud, o którym ci powiedział, i namawiałby cię: Pójdźmy za innymi bogami, których nie znasz, i służmy im, to nie usłuchasz słów tego proroka ani tego, kto ma sny, gdyż to Pan, wasz Bóg, wystawia was na próbę, aby poznać, czy miłujecie Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej. [...] A ten prorok albo ten, kto ma sny, poniesie śmierć, gdyż namawiał do odstępstwa od Pana, Boga waszego...

(V Mojż. 13:2-4,6)

Nie ma czegoś takiego, że od tego samego proroka wychodzą poselstwa zgodne ze znanym już Słowem Bożym, a innym razem sprzeczne!

Niestety, Ellen White nie spełnia dla mnie kryteriów biblijnych jako prorokini od Boga. Nieważne więc, ile napisała słów, w których nie znajdziemy rzeczy sprzecznych z Biblią, gdyż w tych samych publikacjach zawarte są twierdzenia stojące w sprzeczności z Pismem Świętym. Wszystko, albo nic - tak trzeba oceniać proroka.

W ciągu ostatniego roku, do czasu mojego wyłączenia z KADS, przeprowadziłem dziesiątki rozmów z adwentystami. Wnioski z nich są mniej więcej takie, że stan znajomości dzieł E. White jest niewspółmierny do wagi, jaką KADS przywiązuje do doktryny o Duchu proroctwa. Ta doktryna wyraźnie jest lekceważona - przekonałem się o tym osobiście. A dowodem na to jest propozycja, jaką złożono mi w czasie zebrania rady zboru, gdy zajmowano się moim przypadkiem. Zaproponowano mi wprost członkostwo za milczenie. Odrzuciłem tą ofertę - nie mógłbym żyć z maską hipokryty.

Po przeczytaniu "lektur nieobowiązkowych" doszedłem do wniosku, że powinienem ostrzec innych adwentystów, że mają do czynienia z fałszywym prorokiem, zgodnie z obowiązkiem wypływającym z Ezech. 3:17-21. Ostatecznie i tak ocena moich wniosków i porównań, należy do czytelnika.

Jeżeli nie zgadzam się z niektórymi jej interpretacjami, to nie twierdzę, że inspirował ją w tym przypadku szatan. Stawiam tylko pytania. Nie osądzam czy Ellen White pisała pod takim wpływem, czy innym. Nie do mnie to należy. Interesuje mnie tylko to, czy jej pisma są zgodne z Biblią czy nie, a jeśli coś wydaje mi się sprzeczne, to odrzucam to. Jeżeli ktoś dokładnie przeczytał całe to opracowanie, to znajdzie odpowiedź na to, jaki jest mój stosunek do jej pism. Nie twierdzę, że moje uwagi i komentarze, niezgodne z niektórymi jej poglądami, są ostateczną prawdą. Jestem człowiekiem omylnym i ciągle na etapie poznawania Słowa Bożego. Jednak na dzień dzisiejszy mam takie zrozumienie tych rzeczy, które zawarłem w niniejszej pracy. Jeżeli ktoś potrafi uzasadnić mi na podstawie Pisma Świętego, że się mylę, to przyjmę to z pokorą.

Przypatrzmy się chrześcijaństwu - wszyscy nauczają, że głoszą prawdziwą ewangelię zgodnie z wolą Bożą, ale wystarczy wziąć probierz - Biblię i ile z tego zostaje?

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, która porusza cały chrześcijański świat: prorokowanie! Czytając 12 i 14 rozdział pierwszego listu apostoła Pawła do Koryntian, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dar prorokowania, obok innych darów, powinien być stale obecny w kościele. Czy są w Kościele Adwentystów osoby prorokujące? Adwentyści potwierdzają, że tak, dzielą jednak proroków na dwie grupy, tych którzy spisali swoje objawienia i widzenia, czyli proroków biblijnych plus Ellen White oraz tych, którzy prorokują obecnie: zarówno kaznodziejów przemawiających publicznie, jak i poszczególnych chrześcijan dzielących się ewangelią ze znajomymi[36].

Czy więc kazania, czyli przemówienia współczesnych proroków, które często są nagrywane lub wydawane drukiem, można uznać za natchnione (choćby w pewnym stopniu)? Jeżeli nie, to dlaczego zostały uznane za natchnione pisma zwykłe rady, napomnienia i prywatne listy autorstwa Ellen White, nie będące treścią widzeń i objawień w dosłownym znaczeniu tego słowa? Jedno jest niepodważalne, Duch proroctwa zawarty w objawieniu Bożym, spisanym w Biblii, ma być pierwszym i ostatnim kryterium oceny współczesnych nam proroków. I miejmy zawsze w pamięci braci z Berei którzy codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają (Dz.Ap. 17:11).

Cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę z Pism nadzieję mieli.

(Rzym. 15:4)

Postscriptum

Uzasadniając moje wykluczenie, w liście, który otrzymałem jako uprawomocnienie decyzji zboru, pastor określił całą sprawę jako moje problemy teologiczne. Te problemy, to mój stosunek do doktryny o Duchu proroctwa, której naucza KADS. Nie zostałem więc wykluczony za jakiś grzech - chyba, że jednak podważanie tej doktryny, to grzech?

Chciałem zauważyć, że wiele osób i to bardzo znanych w KADS, w zdecydowany sposób głosi prawdy biblijne, które są sprzeczne z twierdzeniami prorokini ich własnego kościoła.

Doskonałym przykładem jest Samuelle Bacchiocchi, który przeczy twierdzeniom Ellen White. Dla przykładu, prorokini adwentyzmu twierdzi:

Prawo rytualne, z jego ofiarami i ceremoniami miało być wypełniane przez Izrael aż do śmierci Chrystusa, aż Baranek Boży zgładzi grzechy świata. To położy kres wszystkim ofiarom. Prawo to Chrystus "usunął, przybiwszy do krzyża" (Kol. 2,14).

Patriarchowie i prorocy, s. 268-269.

Zobaczmy więc, jak wspomniany przez nią werset omawia Bacchiocchi:

Czy Paweł ma np. na myśli moralny, czy ceremonialny zakon, gdy mówi o "liście dłużnym - cheirographon", który Bóg "usunął, przybiwszy go do krzyża" (2,14)?

Od soboty do niedzieli, s. 359.

..."cheirographon"[37] jest albo "pokwitowaniem zadłużenia z powodu grzeszni", albo "księgą notowań grzechów" ale nie jest to prawo Mojżeszowe, skoro to ostatnie, jak słusznie zauważa Weiss, "nie jest księgą zapisów". Co zatem mówił Paweł, pozwalając sobie na metaforę tego rodzaju? To mianowicie, że Bóg "wymazał", "usunął" i "przybił do krzyża" poprzez ciało Chrystusa (które w pewnym sensie przedstawia winę rodzaju ludzkiego) tenże "cheirographon", narzędzie upamiętniające grzech. [...] Niszcząc zapis grzechów, Bóg usunął możliwość wytoczenia człowiekowi aktu oskarżenia. [...] Niszcząc świadectwo naszych grzechów , Bóg "rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności" (2,15), nie mogą one bowiem już dłużej spełniać roli oskarżycieli braci (Obj. 12,10).

Od soboty do niedzieli, s. 363-364.

Bacchiocchi, prezentując czysto biblijny pogląd, przeczy w oczywisty sposób prorokini adwentyzmu.

Kto zatem ma problem teologiczny, E. White, czy S. Bacchiocchi? A co powiedzieć o tym co napisał J. B. Doukhan, który twierdzi, że Izrael nie jest odrzucony. Skoro zaprzecza oficjalnemu nauczaniu KADS (patrz podrozdział Jacques B. Doukhan i jego obrona), to pewnie też ma problem teologiczny.

Może jeszcze jeden przykład. Clifford Goldstein przeciwstawia się oficjalnej doktrynie KADS (patrz Wstęp) i twierdzi, że pisma Ellen White nie są ostateczną prawdą. Kolejny problem teologiczny!

Jest wielu adwentystów, którzy mają podobne problemy teologiczne z naukami Ellen White. Takim przykładem jest nauka o sądzie śledczym i o roku 1844! Nikt jednak, poza tak znanymi osobami, jak wyżej wspomniani, nie ośmiela się mówić o tym otwarcie. I co charakterystyczne, w porównaniu z moim przypadkiem, nawet ci znani adwentyści unikają bezpośredniej konfrontacji z naukami swojej prorokini. Przedstawiają jedynie biblijny pogląd, a nie mówią wprost, że Ellen White twierdziła coś innego.

Czy gdyby postąpili tak jak ja, podzieliliby mój los?

Dziwi mnie sposób załatwienia mojej sprawy. Sprawę nazwano moimi problemami teologicznymi, ale do jej rozstrzygnięcia nie wyznaczono teologów, ale miejscowy zbór, ludzi, którzy nie byli zaznajomieni z zarzutami, które postawiłem Ellen White, gdyż niektórzy nie chcieli nawet przeczytać tego, co przedstawiłem na piśmie - za to do głosowania byli pierwsi. Dla nich nie było ważne, czy to co napisałem, jest zgodne z przekazem biblijnym, tylko, czy jest to zgodne z tym w co oni wierzą.

Szkoda, że nie postąpili jak Berejczycy, ale nic straconego, jeżeli otworzą swoje serca na działanie Ducha Bożego, to zrozumieją to, co być może, jest jeszcze przed nimi zakryte.

Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia,
ale teraz znieść nie możecie;
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy,
wprowadzi was we wszelką prawdę...

Jan. 16:12-13

PRZYPISY:

[29] Gerhard F. Hasel, Ogólne zasady interpretacji Biblii, Warszawa 2001, s. 14.
[30] Praca zbiorowa, Wierzyć tak jak Jezus, Warszawa 1998, s. 216.
[31] Katechizm Kościoła Katolickiego pod red. Komisji Kurii Rzymskiej, Poznań 1994, str. 34.
[32] Praca zbiorowa, Prawo Zborowe, wyd. II, Warszawa 1998, str. 56-57.
[33] Clifford Goldstein, Ostatki, Warszawa 2001, s. 64-65.
[34] Ibid., s. 65.
[35] D.M. Canright, Życie E.G.White - obalenie jej twierdzeń, Bialsko-Biała, 2001. Walter T. Rea, "Niewinne kłamstwo", Bielsko-Biała, 1992. Walter T. Rea, Reakcje na "Niewinne kłamstwo", Bielsko-Biała, 1993.
[36] Znaki Czasu, 1/2003, s. 4 - 5.
[37] ...słowo "cheirographon" musi oznaczać księgę, w której zapisywane sš grzechy. Samuelle Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli, przypis nr 26, s. 362


[Wstecz] [Strona Główna] [Dalej] Wizyt: